sobota, 6 sierpnia 2016

Podsumowanie lipca 2016

Powrót do treningów po luźnym czerwcu /2 całe tygodnie bez biegania/.
26 jednostki treningowe /5 dni ciężkich treningów siłowych/ i start w zawodach.
290 przebiegniętych kilometrów z tego 10 w biegu górskim podczas DFBG w Lądku Zdrój - miejsce open 26.
Nie ma co się rozpisywać, po prostu przygotowania do drugiej części sezonu.


poniedziałek, 11 lipca 2016

Podsumowanie czerwca 2016

Czerwiec był miesiącem, w którym zaplanowałem 2 tygodniową przerwę od biegania.
Mimo to startowałem jeszcze w zawodach i lekko trenowałem po chorobie, która dopadła mnie w końcówce maja.

4 jednostki treningowe po 10 km
Start w Gliwicach 10 km, w Wołczynie 8 km i w Wierzchowisku k/Częstochowy na 5 km.
Wyniki całkiem nie złe. Szczegóły w galerii.

W sumie 66 przebiegniętych km i zasłużony odpoczynek.

wtorek, 31 maja 2016

Podsumowanie maja 2016

Maj, to mój miesiąc startowy, w którym staram się być w optymalnej formie i próbuję bić swoje rekordy życiowe. W tym roku doszły także starty w biegach górskich.

Statystycznie wygląda to następująco:
10 jednostek treningowych,
6 startów w zawodach, w tym dwa biegi górskie,
przebiegniętych kilometrów około 155.

1 maja - 10 km w Kępnie na trasie z atestem - wynik 41:00 /open-50, kat.- 11/
3 maja - 10 km w Zajączkach - wynik 39:47 /open-30, kat.- 4
8 maja - 6,5 km w Bielsku-Białej, bieg górski - wynik 37:11 /open-40, kat.- 8/
15 maja - 10 km w Działoszynie na trasie z atestem - wynik 39:59 /open - 52, kat.- 5/
21 maja - 10 km w Bystrzycy bieg przełajowy przez las - wynik 40:52 /open- 16, kat. - 5/
28 maja - 5 km w Sobótce, bieg górski - wynik 36:02 /open - 55, kat. - 11/

Podsumowując cały miesiąc maj i wyniki jakie osiągnąłem, to można powiedzieć, iż zima została przepracowana dość dobrze a cele osiągnięte. Życiówka z 2015 r. na dystansie 10 km poprawiona z 42:19 na 39:47. W sumie wszystkie starty na 10 km w tym roku były bardzo udane. Pierwszy z nich już w Częstochowie, na trasie z atestem, pokazał że forma jest i dało to wynik 40:22 i były jeszcze rezerwy. Następne wyniki jak wyżej wszystkie super.

Mam tylko jedno zastrzeżenie do biegu górskiego w Sobótce. Ten bieg miał szczególne znaczenie, gdyż były Mistrzostwa Polski w Biegach Górskich na Krótkim Dystansie i celem było stanąć na podium w kategorii wiekowej.
Niestety założonego celu nie udało się zrealizować, choć byłem w dobrej formie. Na trzy dni przed startem pechowo dopadło mnie przeziębienie i ratowałem się lekami postanawiając, że jednak wystartuję.
Biorąc pod uwagę zaistniałe okoliczności to start wypadł całkiem dobrze w porównaniu z zeszłym rokiem. Miejsce w open z 68 na 55, a w kategorii z 13 na 11, tylko czas słabszy o 34 s. Dodam jeszcze, iż był to mój trzeci start w biegu na górę Ślężę i za każdym razem prześladuje mnie lekki pech.
Za pierwszym razem ból mięśnia piszczelowego i tabletki przeciwbólowe, za drugim, w połowie dystansu dość mocna kolka, a teraz przeziębienie.
Cały czas ta góra jest dla mnie nie zdobyta, ale w końcu się uda i to może w przyszłym roku.

Krótka relacja ze strony MaratonyPolskie.PL z Mistrzostw Polski w Biegu Górskim na Krótkim Dystansie w Sobótce:
http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=16280&bieganie



wtorek, 3 maja 2016

Biegowa majówka

Miesiąc maj to według moich planów jest miesiącem intensywnych startów z próbą bicia życiówki na 10 km.
W związku z tym, całą zimę budowałem formę na ten okres, w którym 1 maja w Kępnie miałem zrobić życiówkę na atestowanej trasie.

W dniu zawodów przywitała mnie słoneczna pogoda z temperaturą około 18 stopni i momentami zawiewającym wiatrem. miałem przeczucie, iż przy takich warunkach będzie trudno o rekord. Mimo swojego przeczucia przystąpiłem do intensywnej rozgrzewki i skupiłem myśli, aby ten rekord jednak padł.
Niestety rekordu nie było, choć wynik bardzo dobry dokładnie 41:00.

Do domu wróciłem delikatnie zawiedziony, bo wiem, że stać mnie na złamanie 40 min.
Wieczorem przygotowałem plan awaryjny, czyli zapisałem się na następny bieg na dystansie 10 km.
Nic w tym dziwnego by nie było, lecz bieg odbywał się 3 maja, czyli bez treningu i tylko z odpoczynkiem i to przy grillu.
No cóż grill grillem, ale nogi odpoczywały.

Dnia 3 maja, pełny niepokoju i obaw czy dam radę w tak krótkim czasie pobiec dwie dyszki na maksa, stawiłem się na starcie biegu ulicznego w Zajączkach Drugich, gdzie startowało wielu dobrych zawodników w tym także zawodników z Ukrainy.

Pogoda jak dla mnie była o wiele lepsza. Było pochmurno, od czasu do czasu popadał deszcz i temperatura około 12 stopni.
Postanowiłem wystartować od samego początku dość szybkim tempem i próbować go utrzymać do końca.

Biegłem tak jak zakładałem i o dziwo udawało mi się trzymać wysokie tempo. Kontrolowałem czas, z którego wynikało, że mogę przebiec cały dystans grubo poniżej 41 min.

Ostatni kilometr okazał się kluczowy dla całego biegu. Była to prosta do mety lekko pod górę. Czułem, że tempo lekko spada i rezultat będzie powyżej 40 min.
Około 400 metrów przed metą usłyszałem doping od mojej żony, która wykrzykiwała, że dam radę i że mam przyśpieszyć. Nie wiem skąd wziąłem siły, ale rzeczywiście przyśpieszyłem i spoglądnąłem ostatni raz na zegarek. Szybka analiza i zwietrzyłem szansę na rekord.

W tym miejscu wstąpiły we mnie dodatkowe siły, które poprowadziły mnie do mety i do rekordu życiowego na 10 km. Wynik 39:47. W końcu.


niedziela, 1 maja 2016

Podsumowanie kwietnia 2016

W kwietniu zrealizowałem 15 jednostek treningowych oraz brałem udział  w trzech imprezach biegowych i w sumie przebiegłem 177 km.

Olsztyn k/Częstochowy cross górski 5,5 km - Open 10 i Kat.3 (2.04)
8 Bieg Częstochowski 10 km i rekord życiowy na trasie atestowanej 40:22 - Open 93 i Kat.19 (9.04)
Srebrna Góra Silver Run 12 km bieg górski - Open 7 i kat. 2 (18.04)

Ogólnie rzecz biorąc miesiąc bez chorób i kontuzji, forma rośnie.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Silver Run 2016 Srebrna Góra

16 kwietnia 2016r po raz drugi w Srebrnej Górze organizatorzy przygotowali dwa biegi górskie na dystansie 12 i 21 km.

Twierdza Srebrna Gόra jest unikatowym obiektem w skali dziedzictwa kulturowego Europy i jedną z najważniejszych atrakcji Dolnego Śląska. W chwili powstania (1763-1785) należała do najnowocześniejszych tego typu fortyfikacji w Europie.
Największy podziw budził i nadal budzi potężny Donjon, jeden z najciekawszych obiektόw fortyfikacji epoki nowożytnej.

Parking znajdował się poniżej twierdzy, z którego do biura zawodów prowadziła asfaltowa droga, wznosząca się ku górze, długości około 1 km. Swoją drogą dobry kawałek na rozgrzewkę biegową z którego chętnie skorzystałem.

Pogoda była wietrzna, słoneczna z dość dobrą temperaturą ok 12-14 stopni. Trasa malownicza z pięknymi widokami z kilkoma trudnymi podbiegami. Ogólnie większych trudności technicznych nie było, ale podbiegi selektywne.

Wystartowaliśmy w dwóch grupach. Pierwsi wystartowali zawodnicy biegnący na 21 km, a pół godziny po nich my na 12 km.

Bieg rozpocząłem w czołówce na 5 pozycji. Wybiegając z twierdzy tunelem ok 20 m, trasa prowadziła w dół ponad 1 km. Na drugim kilometrze zaczynaliśmy pierwszy podbieg na którym zacząłem tracić dystans do uciekającej czwórki zawodników. Spoglądałem w tył i widziałem, iż podbieg odczuli też inni zawodnicy. Za mną była niewielka grupka zawodników w bezpiecznej odległości.

Tak więc od  trzeciego kilometra biegłem sam zmagając się z trudnymi podbiegami i łapiąc oddech na zbiegach. Około 6 kilometra od grupki goniących oderwało się dwóch zawodników, którzy postanowili mnie dogonić. Coraz częściej spoglądałem za siebie i widzę, że pogoń nie odpuszcza. Dystans traciłem na podbiegach a na zbiegach trochę zyskiwałem.

Niestety po ostatnim podbiegu goniący mnie dopadli i na kilometr przed metą wyprzedzili.
Poklepałem ich tylko po plecach z podziwu i nie miałem siły z nimi walczyć. Dociągnąłem na 7 pozycji i na drugiej w kategorii wiekowej, co jest super wynikiem jak na niewielkie doświadczenie w biegach górskich /5 start z tego 4 na 5 km :)/.

Wyniki biegu na 12 km

11
KRZYSZTOFJILEK12KM_M1IDZIKÓWULKS BYSTRZYCA KŁODZKA15.57km/h00:46:1400:46:1512KM
03:51
21
PIOTRHOLLY12KM_M3WAŁBRZYCHSPORTFUEL.PL15.25km/h00:47:1100:47:1212KM
03:56
32ROMANBOGDAŁ12KM_M3BYSTRZYCA KŁODZKAULKS BYSTRZYCA KŁODZKA15.11km/h00:47:3600:47:3812KM
03:58
41
MATEUSZGAPSKI12KM_M2GDAŃSKPROGRAMISTABIEGA.PL14km/h00:51:2300:51:2512KM
04:17
51
PIOTRPACTWA12KM_M4WROCŁAWTOP MEDIA12.91km/h00:55:4200:55:4712KM
04:38
61
ZDZISŁAWDOBRAS12KM_M5DZIKOWIEC12.82km/h00:56:0600:56:0912KM
04:40
72
EDWARDBUKOWSKI12KM_M4KLUCZBORKKLUCZBORSKA GRUPA BIEGOWA12.79km/h00:56:1500:56:1612KM
04:41

Czołówka biegu na 21 km

11
MARIUISZPIEKIELNY21KM_M3CZASTARYWIERUSZÓW14.05km/h01:29:4001:29:4121KM
04:16
22
MARCINDURKOWSKI21KM_M3OBORNIKI ŚLĄSKIE-13.84km/h01:31:0101:31:0321KM04:20
31
PAWEŁBOGDAŁ21KM_M4.ULKS BYSTRZYCA KŁODZKA13.78km/h01:31:2501:31:2721KM
04:21
43
WOJCIECHURBANOWSKI21KM_M3WROCŁAWINSERT TEAM13.58km/h01:32:4601:32:4721KM
04:25
54
LESZEKZAJĄC21KM_M3ŚWIEBODZICE-13.46km/h01:33:3401:33:3521KM
04:27

Szczegółowe wyniki na stronie Ultimasport

niedziela, 10 kwietnia 2016

8 Bieg Częstochowski

https://www.facebook.com/ZabieganiCzestochowa/videos/883529058437023/
Bieg Częstochowski odbył się 9 kwietnia 2016. 1253 zawodników wzięło udział w ósmej edycji Biegu Częstochowskiego. To rekord imprezy. Biegacze pokonali dystans 10 km. Trasa wiodła ulicami miasta wokół Jasnej Góry.

Zwycięzcami zostali Kenijczycy, którzy uplasowali się na pierwszych pozycjach w klasyfikacjach obu płci. Pierwszy linię mety przekroczył Edwin Cheruiyot Melly (30:01), drugi jego rodak i klubowy kolega Wycliffe Kipkorir Biwot (30:22) a trzeci Ukrainiec Mykhaylo Iveruk (32:04). Pierwszy Polak Paweł Matner uplasował się na czwartym miejscu z czasem o 37 sekund gorszym.
Wśród pań zwyciężyła Stellah Barsosio z czasem 33:19. a najszybsza Polka Karolina Pilarska zajęła trzecie miejsce, osiągając czas 35:47.

Trasa posiadała ATEST i była dość szybka chociaż nie brakowało podbiegów na Jasnej Górze, oraz śliskiej kostki brukowej, gdyż pogoda nie rozpieszczała. Padał deszcz przed i po biegu, tylko podczas samego biegu zamienił się we mżawkę.

Moje plany na ten bieg to powalczyć o życiówkę, próbując się zbliżyć do 40 min.
Rozgrzewkę przeprowadziłem dość solidną pod kątem rozciągania i rozgrzania wszystkich partii mięśni. mniej niż za zwyczaj poświęciłem na rozgrzewkę biegową.

Efekt moich zmagań to poprawiona życiówka z 42:16 na 40:22 :) i miejsce 93 w klasyfikacji Open oraz 19 w kat.40.