niedziela, 13 maja 2018

Bieg o Złotą Kaczkę

Artykuł ze strony "Festiwal Biegów" opublikowany przez KM w dniu 12/05/2018, 21:19
(bieg odbył się 12/05/2018 o godz. 13:00)

Bieg o Złotą Kaczkę – brzmi niewinnie? Kojarzy się z miłą lokalną imprezą, kilkoma kilometrami po asfalcie. Nic bardziej mylnego! To rasowy przełaj z przewyższeniami, jakich nie powstydziłby się bieg górski. A to wszystko w Toszku niedaleko Gliwic. I trudno nazwać tę imprezę lokalną, skoro zawodnicy przyjeżdżają aż… z Wielkopolski.

Trasa Biegu o Złotą Kaczkę to legenda: polne ścieżki, pył, piasek, błoto w zagajniku, długie podbiegi, strome i śliskie zbiegi… W tym roku była jeszcze dłuższa i jeszcze trudniejsza. Trochę pikanterii dodał jej organizator, resztę wymusił remont drogi dojazdowej do toszeckiego zamku, w którym tradycyjnie mieściła się meta. W tym roku przeniesiono ją, podobnie jak start, na rynek. Zawodnicy mieli do pokonania nieco ponad 10 km bardzo zróżnicowanej trasy. Na biegaczy pod koniec czekała specjalna niespodzianka w postaci schodów. Oszczędzono ich zawodnikom startującym w kategorii nordic walking. Swoje dorzuciła też pogoda – było bardzo gorąco i duszno. Na szczęście organizator przygotował dwa punkty z wodą na trasie.

W takich warunkach nie było łatwo o dobre wyniki. Zwycięzca, Błażej Mendrek, zameldował się na mecie z czasem 39:02. Poza nim jeszcze tylko jeden zawodnik Wojciech Mikos złamał 40 minut (39:44). Podium dopełnił Tomasz Pośniak (40:30). /5 miejsce i drugie w kat. wiekowej Edward Bukowski z czasem 44:30/. Najszybsza wśród kobiet Karolina Rudziarczyk uzyskała wynik 50:34. Drugie miejsce zajęła Aneta Skóra (55:18) a trzecie Angelika Tomanek (57:46).

- Nie planowałam walki o podium, plan był tylko na trening – przyznała na mecie Aneta Skóra. – Jutro jadę w Góry Sowie na półmaraton, ale to też będzie tylko trening przed Ultra Roztoczem. Dzisiaj miało być treningowo, tak się jakoś udało. Bardzo dobrze się biegło a ja lubię crossowe biegi, więc poszło ekstra. Przyciągnął mnie tutaj sentyment: brałam udział w trzech Biegach o Złotą Kaczkę, na czwartym nie mogło mnie zabraknąć. Pierwszy raz za to wrócę do domu z trofeum – cieszyła się zawodniczka. – Tym razem trasa się wydłużyła, ale tereny są tak piękne, że warto było spędzić na trasie nieco więcej czasu. Każdy, kto kocha biegi terenowe, zakocha się w tej trasie, polecam!

Mniej zachwycona trasą była Agnieszka Kozłowska, która do Toszka przyjechała z córką… aż z Poznania: - Trasa jest prze-okrutna, zwłaszcza na mnie, niskopienną poznaniankę. Pokonała mnie też dzisiaj aura. Na trasie wzniesienia, trochę bruku, trochę piachu, bardzo mało cienia… bardzo wymagająca – wyliczała. - Co robię w Toszku? Świetnie się bawię. Jest tutaj dużo znajomych, wielu moich przyjaciół, świetna atmosfera i niesamowita trasa. Impreza ma bardzo dobrą organizację, więc polecam każdemu. Sama na pewno przyjadę też za rok, nawet jeśli po starcie zarzekałam się, że już tu nie wrócę…

środa, 9 maja 2018

Kwiecień 2018

Kwiecień to 269 przebiegniętych kilometrów, w tym cztery dość ciężkie biegi na zawodach.

7 bieg na zamek Książ 18 km stylem anglosaskim i 25 miejsce.
14 Kamienna Góra i 11 km z dwukrotnym podbiegiem na Górę Parkową - 47 miejsce.
22 w Mietkowie półmaraton z wieloma podbiegami i w palącym słońcu z niezłym czasem jak na warunki 1:36:52 co dało 79 miejsce.
28 w Zagórzu Śląskim 8 km biegu górskiego na zamek Grodno i 30 miejsce.

Biegi te może nie były super ciężkie ale w nogach zostało i mam nadzieję, że zaprocentuje w biegu górskim na Ślężę 26 maja w Sobótce, gdyż jest to główny cel pierwszej części sezonu.

Maj to już ostanie dni przygotowań do startu w Sobótce i ogromne nadzieje, iż uda się przygotować formę na walkę o podium w kat. wiekowej.



poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Marzec 2018

W marcu wprowadziłem kilka zmian w treningach, oraz zaczęły się starty w zawodach.
Zmiany polegają na zmniejszeniu kilometrażu i dodaniu trochę treningów siłowych i szybkościowych oraz odpoczynku.

Ogółem 24 jednostki treningowe, 264 km przebiegnięte łącznie z zawodami.
Wystartowałem w bieg górski typu anglosaskiego na dystansie 10 km oraz półmaratonie w Sobótce, który był kolejnym testem budowanej formy.

Test wyszedł pomyślnie, gdyż podczas biegu rozkładałem siły, aby wytrzymać cały dystans i podczas zbiegów delikatnie odpoczywałem, co odbiło się na końcowym wyniku.
Z wyniku mimo to jestem bardzo zadowolony gdyż czas 1:33:25 uważam za dość dobry, choć jak się okazało mógł być co najmniej o ponad minutę lepszy i była by życiówka.
Taktyka okazała się troszkę zbyt zachowawcza ale wiem, że było mnie stać i z tego jestem zadowolony. Mogłem zaryzykować bo byłem na to przygotowany.

Tak więc przygotowania idą w dobrym kierunku, aby zaatakować pod koniec maja górę Ślężę, a w czerwcu poprawić życiówkę w półmaratonie wrocławskim.

niedziela, 4 marca 2018

2018 - przygotowania do nowego sezonu

Styczeń i luty to miesiące, w których zaczynałem pierwszą część przygotowań do nowego sezonu.
Trening w tych miesiącach był bardzo prosty do wykonania tzn. pobiegać w miarę dożo kilometrów w rozsądnym tempie.
Plan został wykonany w 80 % gdyż w lutym dopadł mnie drobny uraz, który wykluczył mnie z kilku treningów a w kilku skróciłem kilometraż.
Uraz nie był groźny tak jak szybko się pojawił tak i szybko odpuścił.
Łącznie do 4 marca wybiegałem 789 km z zaplanowanego 1000, ale za to trochę odpocząłem, gdy nadeszły mrozy.
Pierwszy okres zakończyłem startem w zawodach na 10 km w Kluczborku - Tropem Wilczym z niezłym czasem jak na ten okres przygotowawczy tj. 42:40 i 3 miejsce w kat. wiekowej, open 16.
Poza tym samopoczucie dość dobre i czas na zmianę treningów.

sobota, 6 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017

Zanim podsumuję miniony rok dwa słowa odnośnie listopada i grudnia.
Listopad był miesiącem 3 tygodniowego odpoczynku, potem wróciłem do lekkich treningów, aż w grudniu dopadło mnie przeziębienie i 10 dni przerwy od biegania.
Łącznie w tych dwóch miesiącach przebiegłem 336 km i nie startowałem w żadnych zawodach.

Teraz czas na podsumowanie całego roku.
Rok dość udany, bez kontuzji, ale i bez nowych rekordów życiowych. Kilometrów przebiegniętych w normie - 2200, ale spadła jakość treningów, co było spowodowane ograniczeniami czasowymi, obowiązkami rodzinnymi i zawodowymi.

Największym moim mankamentem było tempo, a raczej brak siły na utrzymanie tempa przez cały dystans, co odbijało się negatywnie na końcowy czas podczas zawodów.

W brew temu co napisałem wcześniej, iż biegałem wolniej niż w roku ubiegłym, stanąłem więcej razy na podium w swojej kategorii wiekowej / 9 razy :) /.

Ciekawym wynikiem zbliżonym do najlepszych, był wynik z 3 maja na dystansie 10 km w Zajączkach Drugich 40:23 netto, ale brak podium /9 w kat./.
Łącznie wystartowałem 31 krotnie w zawodach biegowych.

Poza tym w kilku biegach, gdzie już wcześniej startowałem, poprawiłem dotychczasowe rezultaty.
Zauważyłem także, iż zaczynam się specjalizować w biegach przełajowych, terenowych a nawet polubiłem biegi górskie, gdzie biega mi się coraz łatwiej.

Założenia na rok 2018, to walka o poprawę swoich rekordów, co wiąże się z mocnymi treningami, które muszą zaistnieć w moich planach na ten sezon.


poniedziałek, 6 listopada 2017

Podsumowanie październik 2017

Miesiąc bez kontuzji i choroby.
16 jednostek treningowych - w tym 12 biegowych, 3 razy zawody i 5 razy jazda na rowerze stacjonarnym.

1. Cross w Gogolinie 12 km - open 20/161, kat. 6/45
2. Cross na poligonie w Chrząszczycach 13 km - open 16/214, kat. 3/46
3. Woźniki 10 km - open 32/132, kat. 15/32 /porywisty wiatr, deszcz, chłodno, dużo podbiegów :)

Koniec sezonu, listopad odpoczynek, tylko lekko pobiegam od czasu do czasu i w grudniu zaczynam przygotowania do nowego sezonu.

poniedziałek, 2 października 2017

Podsumowanie września 2017 r.

Wrzesień był bardzo udanym miesiącem bez kontuzji i choroby oraz drobnymi zdobyczami.
Odbyłem 11 jednostek treningowych i 5 razy startowałem w zawodach. Łącznie przebiegłem 173 km.
Kilometraż nie jest imponujący, ale efekty dość satysfakcjonujące.

3 września 2017 r. - X Bieg Koguta w Oławie, 10 km: open 105/1031, kat. 27/216, czas: 41:49,

9 września 2017 r. - VI Bieg Borsuka w Zagwiździu, przełajowy, 12 km: open 9/36, czas: 53:05,

17 września 2017 r. - XXIII Bieg Uliczny w Twardogórze, 10 km /około 2/3 trasy pod górę/: open 34/72, kat. 6/17, czas: 41:41

24 września 2017 r. - V Kluczborski Bieg Przełajowy, 10 km: open 13/103, kat. 2/21, czas: 42:15,

30 września 2017 r. - III Niemodlińska Dycha, raczej przełajowy, 10,65 km: open 22/165, kat. 3/26, czas 44:20